three am
budzę się w środku nocy i myślę sobie o…
-
Today, as I was scrolling instagram I saw an app dedicated to learn new, sophisticated words. It looked so tempting and visually beautiful so I downloaded and installed it. I was imagining how cool is it going to be to see and learn words from my wallpaper screen every day. I went through the installation process. It asked me all the questions about my level of English, my esthetics preferences, my interests, I even chose the voice and accent to…
-
Nadmiar mam wszędzie… W lodówce, kupuję, nie zdążam przejeść, wyrzucam… W szafie, kupuję, potem czyszczę, oddaję, robię miejsce i znowu się zapełnia… W zabawkach, nawet nie wiem kiedy kupuję, albo inni kupują, i nagle już nie ma gdzie upchać, robię ciągle rewizję i ciągle przybywa… W głowie…ten jest najgorszy bo nie da się tak po prostu zobaczyć, co zawadza i wyrzucić… Przyznaję się, nie panuję nad ilością rzeczy jakie mnie otaczają. Wiadomo, że od czasu do czasu trzeba usiąść, zebrać…
-
Święta zawsze były dla mnie ważnym momentem w roku. Szczególnie odkąd wyjechałam z Polski (14 lat temu), świąteczny obiad i gotowanie daje mi poczucie ciepła, bliskości i połączenia z tą tożsamością, która za każdym razem mnie ugruntowuje. Po latach, wiele polskości się ze mnie ulotniło. Wiele musiałam zakwestionować, porzucić, zmienić, żeby być tym kim jestem teraz. Ale świąteczny obiad to jest mój must. Od lat organizuję i gotuję dla znajomych wigilijną fiestę. Czy to będzie małe grono i parę dań,…
-
Uwielbiam ten mem. Przez ostatnie tygodnie coraz mniej smakuje mi kawa, a raczej, sprawia mniej przyjemności. It doesn’t hit like it used to. Jest to ogromne zaskoczenie, bo ja kawę kocham. Piję dwie kawy dziennie, dość mocne i mam zakodowane w głowie, że to mi pozwala przeżyć dzień. Ignorowałam ten stan, bo przecież jak żyć bez kawy? Co w zamian? Kawa to rytuał, przyjemność, moment na który się czeka, kop do działania. Co może mi to zastąpić? No ale też…
-
Przyszedł ten czas. Wertując internet w poszukiwaniu prezentów, którymi chcę uszczęśliwić bliskie mi osoby, nachodzi mnie refleksja, że kiedyś z prezentami było łatwiej. Co to za ironia. Teraz, kiedy wybór jest nieograniczony i można kupić Wszystko, a do tego spersonalizować i dopasować do potrzeb, to jakoś coraz trudniej mi to przychodzi. I z jakiegoś powodu, wydaje mi się, że mam z tego coraz mniej frajdy. Co poszło nie tak? Po pierwsze Wybór. Wiadomo, im więcej do wyboru tym większa presja.…
-
Znowu 3am. Budzę się ze snu. To jeden z tych snów, które mocno się przeżywa. Zaczyna się tak – chcę zdawać do szkoły filmowej, gdzieś w jakimś ważnym mieście w hAmeryce. Przyjeżdżam sama. Zatrzymuję się w pokoju u dwóch młodych dziewczyn, które studiują już na tej uczelni. Są świetne, przebojowe i kreatywne. Od razu łapiemy ze sobą kontakt. Mówią mi, że na pewno się dostanę. Chcę zdawać na montaż, ale na rozmowie kwalifikacyjnej nagle okazuje się, że każą mi robić…
-
Trzecia rano, a może piąta. W sumie kto wie która godzina, którego czasu? Idę do łazienki i nagle uderza we mnie ta cisza. Może dla kogoś to nie jest oczywista cisza, bo przecież w samolocie ciszy nie ma, odgłosy silników, otwieranie, zamykanie luków, jeżdżący wózek, płaczące dziecko. No właśnie, dziecko. A raczej jego brak. To, że dziecka ze mną nie ma czuję każdą komórką swego ciała. To ciało jest trochę w alercie i niepokoju. Czegoś brakuje. Sto procent wytężonej uwagi,…
-
Siedzę i czytam. Przygotowuję wpis o ucieczce z kapitalizmu, czytam teksty filozoficzne, przeglądam notatki, szukam inspiracji. Niby wszystko bez stresu, bez przymusu. Akurat mam tę chwilę, dla siebie i swojej pracy, tę chwilę na którą czekałam od wczoraj. Właśnie nastał ten wyczekiwany moment, dzieje się tu i teraz – siedzę w ciszy, mogę czytać i pisać. Za oknem pada deszcz, siedzę przy swoim biurku, piję herbatę, nikogo nie ma w domu. Idealny czas do zagłębienia się w idee, do kontemplacji,…
-
Nie pamiętam kiedy się to zaczęło, ale czasem przebudzam się w środku nocy, otwieram oczy, patrzę na zegar i jest trzecia rano (trzecia w nocy?). Zajęło mi to trochę czasu, ale w końcu odkryłam, że właśnie ta trzecia am to jest moja godzina. Tylko moja i tylko dla mnie. O trzeciej am jest cisza, cisza absolutna. Jestem tylko ja i moje niczym niezmącone myśli. O trzeciej am nie przychodzą do mnie zmartwienia, problemy, niepokoje, za to jest jasność. O tej…







